Pasiasty ogoniasty. Wspólne czytanie i dzierganie część 11.

środa, 23 kwietnia 2014
data:post.title
Ogłaszam wszem i wobec, że mój ogoniasty został ukończony! Jupi!!!  W tym miejscu chciałabym podziękować Kasi za świetną zabawę i wyczerpujący opis wykonania sweterka. Mimo cieniutkich drutków dziergało mi się nadzwyczaj przyjemnie , bo wiedziałam , że robię coś wspólnie i to na pewno mobilizowało mnie do pracy.W Lany Poniedziałek wzięłam rzeczony sweterek, aparat , fotografa i dwa moje skarby na prawdziwą sesję. A to jej rezultat:


Tak pilnowałam , żeby brzeg sie nie zawijał, ale on miał inne plany:-)
Konstrukcja sweterka niezwykle prosta, właściwie od góry do dołu robiony dżersejem, tylko na dole zdecydowałam się na mały ściągacz. Kontrastową , czarną włóczką zaczęłam i skończyłam sweterek. To samo zastosowałam przy rękawach.









Najwięcej frajdy miałam z chowaniem nitek od pasków, zdecydowałam się na kolejny masochizm , pierwszy to  druty nr 3,  i policzyłam wszystkie nitki do schowania ... 63 ...ostatnie sześć nitek chowałam walcząc ze sobą, ale jestem z siebie dumna i dzierganie tego sweterka sprawiło mi naprawdę ogromną radość.




Co najmniej taką jak podczas robienia zdjęć , co widać na załączonym obrazku:)



Pasiaka robiłam z alpaki , której pudło leży u mnie odłogiem, wybrałam tylko najmniej tęczowe kolory . Po noszeniu sweterka cały dzień , stwierdziłam , że "efekt drapaka" przestał mi przeszkadzać, zdziwiłam się , że nie czuję sweterka na karku, a przecież to alpaka! Mam nadzieję, że to nie efekt euforii , którą odczuwam za każdym razem podczas bliższego spotkania z szeroko pojętą naturą. Może jakieś cudowne uleczenie? 

Z tego powodu, że nasz region należy do najzimniejszych, zieleni u nas jak na lekarstwo, ja za to nadrabiałam kontrastem:) Dziś dopiero , po paru cieplejszych dniach , mogę stwierdzić, że są już liście na drzewach i to całkiem spore!

Na koniec moje dwie gwiazdy, które dzielnie zniosły sesję, całkiem mało przeszkadzając i niewiele wchodząc w obiektyw, a których absolutnie nie mogło zabraknąć.


Obecnie na drutach mam kolejny sweterek, oto mała zajawka razem z książką , którą obecnie czytam


Książkę przyznam się , że męczę, nie podoba mi się jej styl , chociaż temat bardzo wzniosły. Nie wiem czy ją przeczytam do końca. A na drutach coś dla prawdziwych twardzieli, dla ludzi żądnych przygód, sweter nie bojący się wody , wichrów i mrozów, już go kocham - mój pierwszy Lopapeysa ,( nie wiem czy dobrze odmieniłam ) . Praca nad nim pochłania mnie bez reszty, jestem po prostu nim opętana. Na dzień dzisiejszy udało mi się już połączyć rękawy z korpusem i teraz czeka mnie rzecz najprzyjemniejsza , czyli karczek. Mam nadzieję , że przebrnę przez niego bez problemów, w zasadzie to niczym się nie przejmuję , bo mam nieocenione wsparcie w postaci Ewy , której serdecznie dziękuję, że znosi moje namolne telefony, ale o sweterku i całym procesie produkcji już w następnym poście. Pozdrawiam wszystkich Was serdecznie i dziękuję za każde miłe słowo.
Wiola.

109 komentarzy

  1. Kurczę, super sweterek! Nawet bardzo super :) Też się doń przymierzam, alpaka na niego już czeka...

    Książki nie czytałam, myślę, że mnie by siadła, ale to dlatego, że mam "skrzywienie zawodowe". A o dziewczynach z USA, które "odkryły" Irenę Sendlerową czytałam na stronie projektu "Unsung heroes".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z góry przepraszam za swoje grafomaństwo:-) Mam nadzieję, że przymkniesz swe zawodowe oko na moje błędy językowe:)

      Usuń
  2. Ale piękne zdjęcia - siódme moje ulubione!:)
    I sweter świetny. W ogóle wszystko świetne - piękna kobieta z Ciebie!
    Lopapeysa pewnie i ja wydziergam, bo chodzi za mną cały czas. Ewa Nas pozarażała!:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te siódme też jest moim ulubionym:) a poza tym komplement z ust Mistrza to jest coś, dzięki! Sweter to obłęd , śni mi się po nocach, strasznie mnie ciekawi jak wyjdzie, pozdrawiam:)

      Usuń
    2. :) I to pozarażałam w sposób okrutny, bo nieuleczalny :D Ja jestem najlepszym przykładem na brak lekarstwa na permanentny Lopapysoholizm :)

      Usuń
  3. Ale super pasiasty ogoniasty. Mega piekne połączenie koloru po prostu mega bardzo udany udzierg
    serdecznie pozdrawiam z przedburzowego Wro

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny sweterek, piękna modelka i cała sesja. Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny, wiosenny post. Pięknie wygladasz na zdjęciach! Pasiaty ogoniasty bardzo fajny i pewnie praktyczny? Pozdrowienia dla gwiazdek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktyczny i owszem, jak zawieje można się nim owinąć, dzięki i pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Bardzo ładny ten pasiasty - ogoniasty:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. O Irenie Sendler czytałam ale inną książkę. Sweterek jest piękny wiosenno-letni. Kolorki bardzo energetyczne i gdzie Ty mieszkasz, tak ładnie tam U Ciebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam na Suwalszczyźnie , w samej stolycy, a bór to lasy Wigierskiego Parku Narodowego i Zatoka Słupiańska na jeziorem Wigry, przepiękne miejsca, wiem jestem szczęściarą:) chociaż bliżej memu sercu są tereny Suwalskiego Parku Krajobrazowego i tam sfotografuję swego Lopapeysa, pozdrawiam.

      Usuń
    2. Piękne miejsce. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Sweterek śliczny:) Sesja z Gwiazdkami bardzo sympatyczna:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie piękne zdjęcia!!! :) Wiedziałam, że pójdziesz za klimatami Islandii ;) Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogło być inaczej , nie mogę pojechać na Islandię (na razie:) to ona przyjechała do mnie, pozdrawiam:-)

      Usuń
  10. Wiolu - wyglądasz po prostu zjawiskowo na zdjęciach i w tym sweterku! Wyszedł ślicznie! No i przerobiłaś ileś tam metrów włóczki, która tylko na to czekała!
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie boskie zdjęcie! [pierwsze sylwtkowe] Extra!

    Oo tak własnie patrzyłam i miałam pytać czy 'lopek', ale później się wyjaśniło :)
    Daj znać jak z 'gryzieniem' tej wełny, bo nadal się waham...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać, bo sama jestem z tych przewrażliwionych:)

      Usuń
  12. Cudny Pasiasty Ogoniasty! Jak dobrze, że nie naszyjnik wylosuję, bo miałabym ogromny kłopot, komu go dać.
    ścieg pończoszniczy ma to do siebie, że się zawija.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały ogoniasty :-) Cudowny Sweterek i przepiękne kolory.
    Najpiękniejsze są jednak zdjęcia - są doskonałe. Cudnie wyglądasz. Nie mogę się na nie napatrzeć... i na Ciebie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ty latasz! A tak na poważnie, to sweterek jest przepiękny, świetne zdjęcia, bardzo dobry dobór kolorów, okoliczności przyrody zazdroszczę. Także pokusiłam się o kolejnego Ogoniastego, ale z całą pewnością nie zdążę z ukończeniem do końca tygodnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wiem , że Ty lubisz las, więc na pewno u nas by Ci się spodobało, czekam na Twojego ogoniastego , pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Super wyszedł Ci ogoniasty, opłacało się dziubanie i chowanie nitek. Masz przecudną sesję! Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sweterek śliczny , super dobrałaś kolory , bardzo Ci w nich do twarzy :)
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyszło przepięknie! i co najwazniejsze... wspaniale, że tak Tobie się podoba.

    anka

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj oj oj, doczekałam się :)
    Piękny jest, no po prostu piękny w boskiej kolorystyce. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sweter jest genialny... chyba mnie natchnęłaś żeby zrobić sobie podobny :]
    Okolica też przepiękna na sesję zdjęciową....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweterek rzeczywiście ma w sobie to coś, pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Łał, super sweterek, może kolorki nie moje, ale i tak mi się podoba. Medal należy się także fotografowi, bo zdjęcia cu-dow-ne ! Już czekam na następny post.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Fotografowi przekazałam i nieśmiało napomknęłam o następnych zdjęciach , w końcu leży cała torba "szkieł" to może i ja na niej skorzystam, pozdrawiam:)

      Usuń
  21. Pięknie ci wyszedł ogoniasty. Jak się tak napatrzyłam na Twój to mam większą ochotę skończyć mój :) Piękna sesja, widać że energia cię rozpiera :)
    A i czekam jak skończysz Lopapeysa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, energia faktycznie często mnie rozpiera , sukcesywnie tępię ją na rowerze, chociaż przydałoby się jej też np. na sprzątanie chałupy, ale zawsze przegrywa to z drutami ,w efekcie z dwudziestu okien w moim domu, wymyłam tylko dwa przed Świętami, ale to i tak dobry wynik hihi, Z wiadomych przyczyn Lopapeysa pewnie też będę za parę dni kończyła, bo wciąga , oj jak wciąga, pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Super fotki!!! Twoj ogoniasty jest siwetny!!!! ..moj jeszcze daleko przed koncem
    Pozdrawiam -
    - Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję! Twemu ogoniastemu też już bliżej jak dalej, Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Piękny sweter! Ogromnie podoba mi się dobór kolorów :)
    Miałam straszną ochotę go wydziergać, ale nie zdążyłam - za długo mi zeszło na Citron niestety :( Może jeszcze uda mi się... choć pewnie jesienią.
    Wogóle bardzo ładna, klimatyczna sesja zdjęciowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ogoniasty nie jest zbyt wymagający skupienia, więc często brałam go w różne miejsca i dlatego tak szybko skończyłam, jest wiele możliwości na upiększenie takiego sweterka, więc może nie czekaj do jesieni i zaskocz wszystkich swoją wersją, pozdrawiam:)

      Usuń
  24. Ale fajny pasiak :) Taki nieco lowicki, mi sie tak skojarzylo ;) Modelki sliczne wszystkie 3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, teraz to widzę jak na dłoni , będę go nazywać pasiak łowicki, dzięki:)

      Usuń
  25. Fotograf się spisał, gwiazdy są olsniewające, a sweterek przesliczny. Należy Ci się medal za chowanie i za liczenie nitek do chowania. Pozdrawiam Beata (hardaska z moda na bio)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę nieskromna, ale sama siebie podziwiam za te nitki, ale się zachciało pasiaka, to trza nitki chować, następny pasiak zrobię już na okrągło i z dwóch kolorów, pozdrawiam:)

      Usuń
  26. Sweterek jest cudny ! Wyglada po porstu swietnie!Zazdroszcze umiejetnosci i talentu bo ja jeszcze na drutach tak dobrze nie wywijam. Dopiero sie ucze, jednak troche mi to zajmuije bo wciaz szydelko mi wpada w paluszki. Swietna sesja zdjeciowa, kipi od Ciebie radosc i szczescie, az milo sie patrzy na tak rozkoszne zdjecia i usmiechnieta buzie. Sweterek jest naparwde piekny! Swietna robota ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Sweterek naprawdę z rodzaju tych, który zawsze się uda, więc chwytaj za druty, pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Oj powiem Ci Wiolu ze i takie mi czasem nosa utarly jak sie meczylam z karczkiem hihih ;)

      Usuń
  27. Spisałaś się na medal.Twój ogoniasty jest cudny.Cierpliwość to twoja siostra rodzona bo mnie by szlag trafił chować te nitki.Mam kilka nitek do schowania i sweterek lezy.
    Zdjęcia super-wiadomo modelka super i to co na modelce też klasa.Gratulacje.pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję z całego serca, na jakiś czas mam dość pasiaków, a jeżeli będę robiła, to tylko na okrągło, pozdrawiam:)

      Usuń
  28. Sweterek jest śliczny. Kolory super ze sobą współgrają. Sesja zdjęciowa bardzo profesjonalna. Pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
  29. świetne! i sweter, i zdjęcia, i dziewczyny :) :* do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo mi się podoba ogoniasty, podobają mi się jego kolory i pasiasta natura :)
    No i Ty w nim, tak wolna i szczęśliwa wyglądasz ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczny sweterek a jaka fajna sesja zdjęciowa i woda,ostatnio męczę męża na jakiś wyjazd w plener, ale plany od miesiąca przekreślają choróbska dzieci, ale już niedługo majówka.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja już się cieszę, że jest cieplej i w końcu skończą się te wszystkie fąfle , a plener u mnie na wyciągnięcie ręki , z każdej strony, może daleko wszędzie, może zimniej niż w reszcie kraju, ale otoczenie rekompensuje wszelkie wyżej wymienione niedogodności, pozdrawiam:)

      Usuń
  32. Piękny Ci wyszedł! Ślicznie pomieszałaś kolory, no i troche z pudła ubyło, prawda? Sesja nadzwyczajna ale jak się ma takie okoliczności przyrody to grzechem byłoby nie wykorzystać;) Fotograf sie spisał i pokazała cała Twą urodę- mnie nieodmiennie zachwycają Twoje oczyska!! A Lopapeysem to po prostu mnie znokautowałaś- pokazuj zaraz natychmiast wiecej! I to teraz jak Ewa lada moment wybywa ! Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie , że z pudła prawie nic nie ubyło, całkowite zużycie to niecałe 400g, spokojnie by starczyło na co najmniej pięć takich sweterków:) Z Lopikiem gonię właśnie dlatego , że Ewa wyjeżdża i korzystam bezczelnie z jej pomocy ile wlezie:)

      Usuń
  33. Śliczny ten sweterek i podziwiam Cię za cierpliwość w chowaniu nitek - ja chyba jej tyle nie mam (albo jeszcze nie miałam okazji sie sprawdzić:) I oczywiście masz kochane te swoje "Dwie Gwiazdy":)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Dagmara

    wloczkowefikumiku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudny ogoniasty. Ja jeszcze ślęczę nad swoim, ale to z braku czasu. Twój ma niesamowite kolory i ładnie je skomponowałaś. Całość pasuje do Ciebie. Miejsce w którym robiłaś zdjęcia też piękne pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziękuję , mam nadzieję, że skończysz na czas i razem powalczymy o sznur:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny sweterek, a sesja cudowna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Genialna sesja! Ale widoki :) Drzewa, woda i piękny ogoniasty ;) Na sweterek na literę "L" jestem chętna i ja, mama cichą nadzieję na jakieś razem robienie u Ewy, kiedyś :)) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, razem robienie to świetny pomysł, sweterek dzierga się bardzo przyjemnie i szybko, więc jak najbardziej jestem na tak i chętnie zrobię kolejny we wspólnym gronie, pozdrawiam:)

      Usuń
  38. Piękne kolory! Ja nie miałam czasu na dzierganie ogoniastego, bo ciągnęłam poprzednią robótkę. Ale kibicowałam wam dzielnie, a do tego okazało się, że moja ostatnia jest bardzo podobna, tylko dziergana tradycyjnie, w kawałkach ;) Cudownie wyglądasz, sesja idealna.
    Pozdrawiam i zazdroszczę pięknej scenerii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Widziałam Twój sweterek i rzeczywiście jest bardzo podobny, tylko ja swego nie musiałam zszywać, a Ty w swoim nie musiałaś chować tylu nitek;-) sama nie wiem co gorsze, pozdrawiam:)

      Usuń
  39. Ależ fantastyczna sesja! Zazdroszczę sweterka, kolorów, dobrego samopoczucia (widać na zdjęciach), pogodnych świąt (u mnie lało i wiało), świetnej prezencji i figury, nowych robótek. No wszystkiego normalnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, normalnie urosłam o parę centymetrów przez te wszystkie komplementy:) pozdrawiam.

      Usuń
  40. Piękna sesja, pięknej modelki w pięknym sweterku i jej pięknej młodej asysty w pięknych okolicznościach przyrody!! :)))) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pasiak dech zapiera. Oglądam z przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Podziwiam piękny sweter!! Kolorki cudne, całość prezentuję się pięknie!! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  43. Śliczny sweterek! Wspaniale go pokazałaś na tych pięknych zdjęciach.
    Zrobienie takiego sweterka to jeszcze pozostaje dla mnie w sferze marzeń. Może kiedyś się odważę :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zdziwiłabyś się jak łatwo Twoje marzenie może się ziścić, pozdrawiam:)

      Usuń
  44. Następny cudny ogoniasty ! Super pasiasty ! Co jeden to ładniejszy :)
    Cudowne zdjęcia, pięknie go pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam w domu fotografa, który zazwyczaj łapie krajobrazy, ale tak mi się to spodobało, że teraz będzie łapał mnie na tle tych pięknych krajobrazów, pozdrawiam:)

      Usuń
  45. Twój ogoniasty jest zachwycający!!!!!! Świetnie dobrałaś kolory i szerokość pasków! To wielka frajda, dzięki Kasi robić wspólnie na ukochanych drutkach, a teraz frajda poznawać z Kim się dziergało. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że ktoś zorganizuje jeszcze podobne wyzwanie, bo to jest świetna sprawa, szkoda , że nie możemy się spotkać w jednym miejscu i podziergać, ależ to byłby widok! Również ślę druciarskie pozdrowienia:)

      Usuń
  46. ech, oglądam i warczę na siebie, ze ja nie zdążyłam... grrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może "spotkamy się" następnym razem przy innym udziergu:-) Pozdrawiam.

      Usuń
  47. Bardzo bardzo pozytywnie wyszedł ten sweterek :))))
    Dla mnie byłby on mega wyzwaniem z racji cienkości drutów, miliardów tych samych oczek, no a w przypadku takiej wersji jak Twoja, koszmaru chowania nitek...trzymam kciuki, żeby nie było tak jak u mnie, bo mi te alpakowe zawsze wyłażą... No i superancka sesja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Sama siebie podziwiam, alpaka niestety jest taka śliska i łatwo wywija się z supełka, ale nauczona wcześniejszymi błędami chowam je bardziej starannie, pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. To najwiosenniejszy i najradośniejszy sweterek jaki w życiu widziałam. Pozdrawiam serdecznie :-)
    P.S. Zazdroszczę miejsca do spacerów - cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  50. Piękny ,wesoły sweterek .Już wszystko zostało napisane więc nie będę się powtarzać .
    Bardzo mi się podoba .

    OdpowiedzUsuń
  51. Baaardzo udany pasiasty! Świetna sesja - ślicznie wyglądasz! Pozdrowienia dla Gwiazdek i dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. piękna sesja, sweterek prezentuje się świetnie, ale na takiej modelce i autorce, przeciez nie ma innej opcji :)
    zaraz sprawdzam co to ten Lapapeyce, bo mnie zaintrygowałyście siostry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zawstydzona:) Lopi suszy się właśnie już trzeci dzień , a ja z tej niemocy przygotowałam i wypieliłam cały ogród , nanosiłam się taczek ziemi, nasadziłam kwiatków, wszystko to w oczekiwaniu aż wyschnie, jutro pewnikiem go rozbebeszę, pozdrawiam:)

      Usuń
  53. Zdolna, piękna i szczęśliwa... Zbieram zęby z podłogi...

    OdpowiedzUsuń