Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś do zjedzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś do zjedzenia. Pokaż wszystkie posty
Luty to jest taki wredny miesiąc, szczyt wszelkich możliwych infekcji, którym i my nie zdołaliśmy się oprzeć. Stąd ta cisza na blogu. Jednak zaczął się marzec i z nowym zapasem energii zmierzam ku zbliżającej się wiośnie:) U mnie jak zwykle dużo się dzieje, dużo się czyta i znowu dużo jeździ, ale po kolei ;) W lutym przeczytałam tylko trzy książki, ale za to bardzo dobre. I w ramach WCiDz (klik) zapraszam na krótką recenzję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)