Rue St. Antoine.

czwartek, 2 lutego 2017
data:post.title
Wczoraj skończyłam najnowszy projekt Hani o pobudzającej wyobraźnię nazwie Rue St. Antoine (klik), i dziś przedstawiam Wam moją wersję, którą wydziergałam dla córki.


Do uplecenia tego sweterka zużyłam wszystkie (prawie) motki cotton merino Dropsa, jakie miałam w domu. Mam nadzieję, że to już ostatni projekt z tej włóczki i wreszcie będzie coś nowego, ale zużyłam całe pudło i jestem z tego powodu dumna. Na początku miałam obawy jak ten piękny, pleciony wzór będzie prezentował się w paskach, ale efekt końcowy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i ostatecznie jestem bardzo zadowolona, mam nadzieję, że Wam również się spodoba:)




Cały sweter to klasyczny pullover, dziergany od góry z obniżoną linią ramion. Tył dekoltu fantastycznie kształtowany rzędami skróconymi.


Dość szeroki ściągasz z oczek przekręconych, dzielony na krótszą część z przodu i dłuższy z tyłu. Bardzo fajny patent. Linia z oczek przekręconych sprytnie udaje szew i pełni przy tym rolę ozdobną ale i stabilizującą korpus.




Rękawek 7/8, zakończyłam ściegiem francuskim, który doskonale pasuje do lewych oczek.


Trochę żałuję, że zrobiłam najmniejszy rozmiar, jak widać dzieci bardzo szybko rosną, a i trochę więcej luzu przydałoby się przy tym fasonie, córcia pośmigałaby trochę dłużej w nim, a tak na przyszłą zimę pewnie będzie już za mały:(


Powiem szczerze, że każde dzierganie jest zawsze wielką niewiadomą, nigdy tak do końca nie wiemy jaki będzie efekt końcowy. Sweterek od pierwszego spojrzenia bardzo mi się spodobał, od samego początku wiedziałam też, że będzie on dla córki. Martwiłam się trochę, a nawet strasznie żal mi było, że nie mam jakiejś fajnej nitki, miałam to co miałam i do tego jeszcze po dwa motki każdego koloru. Efekt końcowy jest zdumiewający, kolory pasują do siebie idealnie, wszystko jest na swoim miejscu i obie jesteśmy bardzo zadowolone:))









Szkoda tylko, że pogoda uniemożliwiła wyjście na podwórko i zrobienie ciekawszych zdjęć, a tak tylko takie jakie widać, domowe i już tradycyjnie pięciominutowe, ale mam nadzieję, że wszystko jest widoczne:))


Dane Techniczne:
Wzór: Rue St. Antoine (klik)
Projektantka: Hania Maciejwska (klik)
Włoczka: Cotton merino drops
Zużycie: całość 7 motków
Kolory: 4, 9, 16, 20
Druty: 3,5 i 3,75
Rozmiar: XS
Koszt włóczki: 98 zł.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i  dziękuję za odwiedziny, do szybkiego zobaczenia:)

Wiola

36 komentarzy

  1. Piękne połączenie kolorów.
    Idealnie dopasowany do kształtów modelki :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiolu, rzeczywiście wszystko w tym swetrze pasuje! Jest idealny :) Córka świetnie w nim wygląda, a jak wyrośnie, to miejmy nadzieję, że młodszej się spodoba, bo szkoda będzie takiego cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sweterek doczeka i przetrwa różne historie to będzie super:) Zawsze można zrobić drugi:))) Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Pięknie! Aż chce się chwycić za druty i drugi tym razem podobny do twojego wydziergać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))) Ja bym zrobiła taki jak Twój:)

      Usuń
  4. Piękny sweterek. Połączenie kolorów bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny sweterek Wiolu, kolory faktycznie bardzo ładnie się po układały i pasują do siebie:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem takie przeplatanki właśnie najlepiej wyglądają na paskach bo widać ich urok:) Rośnie Ci piękna modelka:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:)) Też myślę, że paski podkreśliły piękno tego woru:)))

      Usuń
  7. Wspaniała praca, fantastyczne kolory!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie wyszedł. I znow potwierdza się zasada ze najfajniejsze połączenia kolorów i pasków powstają pod presja ograniczonej ilości wełny w jednym kolorze :-) Cudny i widać ze młoda zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:))) Nitki w grubości DK są u mnie w ograniczonej ilości, obiecałam sobie, że nie kupię żadnych włoczek póki nie zejdę z zapasów i powstało to z czego miałam akurat w pudle. Wyszło super, sama siebie zaskoczyłam:) Pozdrawiam serdecznie:)))

      Usuń
  9. Fajnie wyszedł i najważniejsze, że właścicielka ukontentowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Obie jesteśmy, ale ja bardziej:)) Pozdrawiam serdecznie:))

      Usuń
  10. No i znów wyjdzie, że tylko kopiuję, ale jak nie kopiować czegoś, co jest perfekcyjne. Mistrzostwo świata, wzór świetny, a paski dodały mu tylko smaczku. Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiola:)))) Zrobiłam z czego miałam, wyszło przez przypadek:))) Ale fajnie, że się podoba:))) Uściski!

      Usuń
  11. Również ja zachwycam się kolorami, wykonaniem i zdjęciami. Zmiana kolorów razem z plecionkami- cudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, pozdrawiam serdecznie:)))

      Usuń
  12. Wiolu, sweterek jest bardzo ale to bardzo ładny! I bardzo dobrze, że wykorzystałaś te motki, które miałaś. A w przyszłym roku zrobisz kolejny :) A może zrobisz taki sam też dla siebie i będziecie miały z córką jednakowe sweterki?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, dziękuję:) Chciałabym sobie zrobić taki sam, ale z innej włóczki, widziałam inne wersje dziewczyn i bardzo mi się spodobał. Jak nie będę miała coś tam innego do roboty to chętnie powtórzę ten wzór, ale ciężko będzie, gdy coś tam nowego wpadnie w oko:))) Pozdrowienia serdeczne:)))

      Usuń
  13. Wiolu, sweterek bardzo ładny, ale jaka Ci piękna córka wyrosła :)))
    Pomysłowo to rozwiązałaś , z tymi kolorami. Ja też lubię tak pomieszać kolorystycznie. To jest bardzo fajne w tym naszym dzierganiu, że możemy tak poszaleć.
    Pozdrawiam z drugiego końca Polski :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paski nie są wcale takie złe, wręcz przeciwnie, tutaj wyglądają bosko:)) Dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Prześliczny ;)
    Jeśli dzieciaki tak szybko rosną, to może i lepiej, że nie z jakieś super włóczki? Chociaż zawsze po wyrośnięciu córy można jeszcze raz przerobić...
    Ale wzór tak cudny, że szkoda, że nie na szydełko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, dziękuję:))) Strasznie się cieszę, że z całego wielgchnego pudła, zostało mi tylko 7 motków, dzieciom najlepiej robić z nitek które pokocha również pralka:))) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  15. Cudny jest ten sweterek. Jestem pod wrażeniem tego wzoru , ale i kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiedziałabym, że twój wyrób jest ładniejszy niż jednobarwny oryginał, zaś wzorek na przodzie jest... cudny. Ładnie zgrana szerokość pasków do wzoru. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiedziałabym, że twój wyrób jest ładniejszy niż jednobarwny oryginał, zaś wzorek na przodzie jest... cudny. Ładnie zgrana szerokość pasków do wzoru. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie wyszedł, kolory pasują do siebie i wzór jest super. Paski też pasują. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo fajnie skombinowalas te paseczki, sweterek super wyszedl, a corcie to chyba drozdzami karmisz ;D rosnie Twoja kopia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny! I kolory rzeczywiście fajnie współgrają. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiolu, adoptuj mnie ;) Też chcę taki sweterek :)

    OdpowiedzUsuń