Podniosłam się:)

czwartek, 26 czerwca 2014
data:post.title
Na początku chciałam serdecznie podziękować za tak krzepiące komentarze i wyrazy solidarności w nieszczęściu, przyniosły one pożądany skutek:)))
Jak widać Nelumbo przybiera na wadze. Tym razem w odpowiednim rozmiarze:) Obecnie jestem na etapie robienia rękawków, więc finisz tuż tuż, z czego niezmiernie się cieszę. Oczywiście miałam stracha przy pierwszej przymiarce, ale na szczęście wszystko w porządku i muszę stwierdzić , że nawet nieukończony wygląda niesamowicie i już go lubię:))))
Tymczasem czytelniczo dalej jestem , tym razem  na prowincjach Francji. Mowa o książkach: "Sama słodycz, czyli jak porzuciłam wysokie obcasy i zaczęłam nowe życie we Francji" , oraz część druga "Sam urok, czyli jak zakochałam się w sielskiej Francji" Karen Wheeler.  Autorka, obywatelka Wysp Brytyjskich, podczas pobytu we Francji, ulega chwili impulsu i kupuje dom, podczas pierwszych oględzin. Książka, jak wiele tego typu lektur opowiada perypetie bohaterki podczas remontu, zderzenia dwóch kultur i wrażeń z życia wziętych. Druga część  opowiada już życie z perspektywy pełnoprawnego mieszkańca wioski. Niezobowiązujące lektury na wakacje, które czyta się całkiem przyjemnie. 

W związku z tym , że nie mam za bardzo co pokazywać , to na koniec zdjęcia kota, naszego dzika, bardzo trudno go złapać dosłownie i w przenośni, wieje na sam nasz widok, a szybki jest! O pogłaskaniu nie ma mowy. Jest totalnym zaprzeczeniem tego wszystkiego co miał sobą reprezentować. I zapewniam , że nie kupowałam kota w worku, chociaż na etapie kociaka nigdy nie wiesz co z niego wyrośnie. Jak z dziećmi.
Ale za to jaki fotogeniczny:)) Żeby mógł , wlazłby w mysią dziurę, tutaj wyjątkowo spokojny, bo skubany wysoko siedział i wiedział, że nikt go nie dosięgnie:)))



Jedno z nielicznych zdjęć, kiedy Kota ma ochotę na głaskanie, i w ogóle jest blisko nas, jest to jedyny argument przemawiający za odkładaniem sterylizacji w czasie. Głaskaniom nie ma wtedy końca:))

Tu obie gwiazdy .


Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających , mam nadzieję, że za tydzień Nelumbo będzie już ukończone i będzie co pokazywać:)))
Wiola.

65 komentarzy

  1. Piękne te Twoje koty :) Bardzo się cieszę, że szybko ruszyłaś z dzierganiem i już niedługo będziesz miała swoje Nelumbo. Robisz dwa rękawy naraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Rękawy robię oddzielnie, na razie jeszcze nie odważyłam się robić ich razem, a poza tym mimo wszystko dość sprawnie mi idzie , mam spory zapas żyłek, żyłeczek, drutów, więc w zasadzie mogę robić rękawy razem , ale oddzielnie:)))

      Usuń
  2. Piękny kiciuś. Zachwyciły mnie te uszka jak u rysia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ale cudne koty. Zazdroszcze ja nie moge miec zwierzątek jedno uczulone na psa drugie dziecie na kota.;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na wszystko uczulona, oprócz kota i psa, dziwne?

      Usuń
  4. Książek nie znam, za to koty są piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Koty, a zwłaszcza główny bohater przepiękne! Rysiowate uszy, dostojna mina, piękna sierść. Cudo!
    Z Nelumbo jesteś niesamowicie dzielna i szybka. Już jest piękne(czy piękny)! nieważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z tym się zgadzam w 100 % , kocice obie wymuskane do granic możliwości, właściwie nie mają nic innego do roboty, więc wyglądają:))) Szkoda, że ryśka taka płochliwa i takie kocie nie dotknięcie, bawić się za to lubi. A Nelumbo sama wiesz, że dzierga się samo:))))

      Usuń
  6. Na tym pierwszym zdjęciu ma takie poważne, mądre spojrzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to mina mówiąca "mam cię gdzieś i tak mnie nie dosięgniesz, a w ogóle to jestem zajęta, więc proszę mi nie przeszkadzać" :)))

      Usuń
    2. Ale jest przecudna, przepuszysta i przepiękna ;) Kiedyś będę mieć Maine Coona i Wilczarza ...kiedyś ;)

      Usuń
  7. Super, że już nadrobiłaś sweterek idzie ci ekspresowo.
    Kociaki ładne, chociaż ja bardziej psia jestem to twoje mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweterek dzierga się wyśmienicie, duża zasługa, że po polsku, a poza tym dziergam jedną rzecz , więc dlatego szybko idzie:))

      Usuń
  8. Idziesz jak burza :-) Podziwiam Cię z całego serca, bo ja nie mogę nabrać oczka na bluzeczkę dla siebie... Zupełnie nie wiem, dlaczego...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja zawzięta cholera jestem:)) Jak coś mnie pochłonie to do reszty, ale jak weny , albo chęci brak, to wołami mnie nie można do niczego zaciągnąć:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Coś chyba w tym jest, gdzie kot, tam szydełko/druty albo odwrotnie ;) U mnie Norweg, jeden, przekochany kiciuś, ten to znowu nie da ci przejść, jeśli nie pogłaszczesz, pieszczoch jakich mało ;) Pozdrawiam i muszę przyznać, że kolory Nelumbo bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę charakteru kota, ja właśnie o takim marzyłam, a mam co mam, chyba za karę, że tak bardzo pragnęłam go mieć:))) Ale za to drugi nadrabia wszystkim i ma to czego tamten nie ma, także równowaga zachowana, pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Co za futro!!!!! Wooow! Samym już wyglądem może nadrobić charakterek:)
    A swoją drogą, podziwiam Cię za tempo robótkowe - czyżbyś poświęcała też noce na dzieganie?:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    Dagmara

    wloczkowefikumiku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie przesadzać z nocnym dzierganiem i przesypiać przepisowe 6-7 godzin, bo spać też lubię:))))

      Usuń
  11. Ja mam też kota który za głaskaniem nie przepada nie lubi być noszony itd. Czasami najdzie go ochota na pieszczoty i wtedy sam przyjdzie na kolana a pieszczotom nie ma końca:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza sama z siebie rzadko kiedy przyjdzie, ale jak głodna to wie gdzie i do koga przyjść, i poprosić umie, taka to paskuda:)

      Usuń
  12. Boskie! Koty wszystkie są piekne, ale norwegii i maine coony szczególnie... no i jeszcze syjamskie :p
    Zazdroszczę puchacza i pieszczochów, bo mój to już tylko śpi. XD

    Jak Ty błyskawicznie dziergasz? O.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam koty, mam wrażenie, że są z innej planety i urodziły się po to , aby im służyć, przynajmniej moje hihihi:))

      Usuń
  13. Niezłe tempo masz, skoro już nadrobiłaś taki kawał swetra. Czekam na finisz, żeby pooglądać nowe cudeńko. Też planuję Nelumbo tylko z Jilly :)
    Fajne sierściuszki ;)
    AnBini.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jilly pięknie podkreśli pleciony wzorek , sama wciąż "boję się" robić sweterki z włóczek 1ply, zawsze zamartwiam się o stan, szczególnie pod pachami i w ogóle w miejscach narażonych na obtarcie, bardzo mnie ciekawi Twoja wersja, można będzie gdzieś ją podejrzeć? Ciekawi mnie również opinia na temat Jilly w sweterku, ja kupiłam sobie na chustę i wciąż dumam jak ją zrobić. Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ja czekam na nową dostawę, bo za późno zebrałam fundusze ;) Z 1 ply skarpetkowej ( Magico II Meilenweit - Lana Grossa ) robiłam rękawiczki bez palców, były intensywnie noszone i praktycznie nic im nie jest. Fakt włóczka skarpetkowa ma 25 %sztuczności, ale bardzo podoba mi się 1 ply w robocie. Zobaczymy jak będzie z Jilly:). Nie bardzo umiem robić takie piękne zdjęcia jak blogujące dziewiarki, ale może się w końcu odważę i coś wrzucę na ravelry.
      AnBini.

      Usuń
  14. Lawenda cudowna, kociaki piękne, a i książki chyba muszę gdzieś wypatrzyć:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja póki co zwierzaki choduję w ciemnych kontach piwnicy, ale twoje wyglądają pięknie.
    Sweterek ekspresowo. Na pewno będzie ekstra! Czekam z niecierpliwością na sesję z modelką w środku ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękniasty sweterek będzie oj piękniasty - tempo ekspresowe ale wcale się nie dziwię:)
    A kocisko dostojne takie - tez pięknota

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyłączam się do grona kocich pochlebców. Świetne te Twoje kociaki. Czekam niecierpliwie na finisz Nelumbo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu kocich piękności dziękuję, a Nelumbo naprawdę już bliżej jak dalej:))

      Usuń
  18. Czekam Wiolu na zdjęcia gotowego sweterka. Kociaki słodkie chociaż nietykalskie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę się doczekać końca, mam nadzieję , że będzie szybciej niż się spodziewam:) A koty jeden niedotykalski, a drugi jak najbardziej przyjacielski, żeby mógł to by ze mnie nie złaził:)

      Usuń
  19. Nie mogę się doczekać Twojego Nelumba, uwielbiam ten sweter i pewnie kiedyś sama sobie taki zrobię :) Poza tym zazdroszczę prędkości, jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle uśmiecham się do Ciebie za miłe słówka, Nelumbo z rządka na rządek wygląda nieziemsko, sama już nie mogę się go doczekać:)))))

      Usuń
  20. Ale tygrys z tego niedotykalskiego. Biały straszny słodziak. :) Ale z kotami to jest chyba tak, że się zmieniają z wiekiem. Kot mojej przyjaciółki już mnie nie podgryza i w ogóle się zrobił bardzo w stronę przytulania.
    A nawiasem mówiąc bardzo mnie ucieszyły wieści, że Twoje córki przepadają za Findusem, mistrzostwo słowa, ale w ilustracjach po prostu genialny. Rok temu przeczytałam wszystkie Findusy hurtem zanim koleżanka wyniosła je do domu swojej córce czteroletniej. I nawet za bardzo mi nie było wstyd. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Findusy uwielbiam wszystkie! Gdy pierwszy raz czytałam "Polowanie na lisa" ryczałam ze śmiechu, mam jeszcze w domu wersję audiobooka, którego czyta Jerzy Stuhr, w ogóle uwielbiam książki , a te dla dzieci w szczególności i przyznam się szczerze , że większość z nich kupuję dla siebie i wcale się tego nie wstydzę, wiem , że mnie rozumiesz, bo czytelniczo idziemy w podobnym kierunku:)))

      Usuń
  21. Nie wiem, czego Ci bardziej mam zazdrościć, tych kocich piękności, czy Nelumbo^^.
    Zawsze marzyłam o kocie, na razie mam szynszylę, która w zasadzie to też jak taki kotek jest, tylko nie mruczy^^ No i równie rozkoszna jest jak koty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiolu, Twoje zdjęcia jak zwykle zachwycające. Bardzo lubię Cię odwiedzać bo zawsze coś pięknego zobaczę. Z niecierpliwością czekam na Twoje Nelumbo i na włóczkę na moje. Pozdrawiam druciarsko

    OdpowiedzUsuń
  23. Tempo dziergania masz imponujące chociaż znam ten wzór :))) Koty boskie, oba. Mina na zdjęciu 3 z kategorii "czego tu chcesz! " :) Natomiast już na kolejnym zdjęciu wypatrzyłam przepiękną stolarkę okienną, teraz nietypowo umieszczone okno, mieszkasz w zabytku jakimś???? Ściskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne koty :))) ten pierwszy podobny do mojego łobuza norweskiego leśnego :) czy to norweg czy maine coony?a może syberyjski bo jak są młode to te trzy rasy są bardzo podobne do siebie dopiero jak dorosną jest widoczna różnica .
    Pozdrawiam pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja to maine coon , ale ponoć maine coony wywodzą się od norweskiego leśnego , jeżeli wierzyć legendom przypłynęły razem z Wikingami do Ameryki i tam sobie ewoluowały, ile w tym prawdy nie wiadomo, ale nie ulega wątpliwości , że są do siebie bardzo podobne, pozdrawiam:)

      Usuń
  25. Wiolu, jestem z Ciebie dumna!!! i z przyspieszonym biciem serca oczekuję na finisz Nelumbo, bo będzie pięknie! Cieszę się bardzo, że pomimo poniesionej porażki podniosłaś się i działasz dalej! mam nadzieję, że Nelumbo swoją urodą wynagrodzi ci wszelkie trudy! :D
    Kiciusie CUDOWNE! :D zakochałam się w "niedostępnym" ;D
    Ściskam i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To , że wynagrodzi to już wiem od pierwszego oczka, ale wrażenia z dziergania i recenzja Twego projektu już jak zrobię:) P.S.Możesz spać spokojnie , to świetny wzór:)))))

      Usuń
  26. Ooo!! Jaka ładna włóczka, będzię piękny sweterek :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kociaki niesamowite! Prawda - gwiazdy!!!
    Super widzieć, że Nelumbo powraca w pięknym stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaki piękny maine coon! I że też od miziania stroni!
    Witam na moim bogu i pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On w ogóle jest tak niedostępny jak piękny:)))

      Usuń
  29. Cudownie, że nelumbo jest już na finiszu :) ciekawa jestem jak się będzie prezentował w Twoim wykonaniu. Każdy robiony w/g jednego wzoru a każdy jakby w inny sposób :)
    Kociaki piękne. Moje oko wypatrzyła piękny drewniany sufit, i w ogóle posiadasz chyba bardzo dużo drewna w domu, fajnie to wygląda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Faktycznie drewna u mnie sporo i rzeczywiście ładnie to wygląda:)

      Usuń
  30. Zapowiada się świetnie. Bardzo fajna włóczkę wybrałaś do tego projektu, myślę że niejedna dziewiarka będzie Ci zazdrościć gotowego sweterka :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiolu, wiernie kibicuję Twojemu Nelumbo! Zdradzisz jaki rozmiar robisz? Ja właśnie wełenkę dostałam ale w kolejce do przerobu czeka więc na razie się zachwycam innymi Nelumbami!! Powodzenia na finiszu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi robię rozmiar S z zamiarem wcelowania w M i wygląda to obiecująco, na razie zatrzymałam się w połowie drugiego rękawa, bo dopadł mnie wakacyjny fąfel, i z deka boli mnie głowa, ale już wiem, że będę musiała poprawić kadłubek, bo wolałabym jednak ciut dłuższy, więc czeka mnie kolejne prucie i dorobienie z kilka dodatkowych okrążeń celem wydłużenia głównie tyłu:)) Może jutro zacznę, bo dziś jestem dętka i nic mi się nie chce:( Pozdrawiam:)))))))

      Usuń
  32. Gwiazdy (kocie) sa bardzo fotogeniczne. Ciesze sie, ze podnioslas sie i Nelumbo idzie do przodu. Dodajesz mi tym odwagi, by nie poddawac sie we wlasnych zmaganiach. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  33. aaaaaaaaaaaaaaa jakie te kociska bossssssssssskie:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocie cudo!!! Po mordeczce widać, że charakterny;)

    OdpowiedzUsuń